Jazgarz

Ciało jazgarza jest nieco wzgrzbiecone w przedniej części i tylko lekko ścieśnione w płaszczyznach bocznych na całej długości. Całe ciało, z wyjątkiem głowy, pokrywają mocno osadzone w skórze drobne, szorstkie łuski. Linia boczna jest wyraźna. Obie płetwy grzbietowe łączą się ze sobą. Płetwy brzuszne są położone iv dolnej części ciała, tuż za nasadą płetw piersiowych. Pysk jest mały i tępy, zakończony niewielką paszczą, uzbrojoną w liczne, drobne ząbki. Pokrywa skrzelowa jest zakończona ostrym kolcem. Ryba ta może dorastać nawet do długości 30 cm, przeciętnie jednak osiąga długość 10—15 cm i ciężar do 50—100 g. Pokarmem jazgarza jest plankton, zwierzęta denne, a także wylęgłe z jaj młode rybki innych gatunków (A. Rudnicki. Ryby wód polskich, s. 8-3).

Jazgarz ma niewielu sympatyków wśród wędkarzy. Są nawet tacy, którzy po wyciągnięciu (oczywiście przypadkowo) jednego, dwóch czy kilku, wolą zrezygnować z połowu w tym miejscu, albo zmieniają przynętę mięsną na ciasto lub pastę. Niewiele książek wędkarskich wypowiada się na temat tej ryby, a żadna nie podaje specjalnego sposobu jej łowienia.

Jazgarz bardzo łapczywie chwyta wszelkie przynęty mięsne, poczynając od dżdżownic. Haczyk połyka bardzo głęboko, tak że trzeba używać wypycha cza. Kłuje nie tylko płetwą grzbietową, a miejsce ukłucia swędzi przez kilka dni savage gear . Wygląd zewnętrzny jazgarza też nie jest zbyt ciekawy (patrz opis A. Rudnickiego). Śliski w dotyku. Poza tym uważa się go za szkodnika, ponieważ wyjada ikrę innych szlachetnych gatunków.

Taka ogólna opinia o jazgarzu panuje wśród wędkarzy w naszym kraju. Nie namawiamy młodych wędkarzy, aby całkowicie oddali się połowowi tych ryb, ale i nie należy przesadzać, że jazgarz jest do niczego, chyba tylko dla kota. Jazgarz jest dobrą przynętą na inne ryby drapieżne, głównie na sandacze, okonie, szczupaki. Poza tym należy pamiętać o jego wartościach smakowych, bo jego mięso jest bardzo smaczne. Rosjanie, najwięksi specjaliści od sporządzania zupy rybnej, tzw. uchy, nie wyobrażają sobie jej baz udziału właśnie jazgarzy. Co kraj to obyczaj!

Advertisements
Jazgarz

Wzdręga

Wzdręga (Scardinus erythrophthalmus) Rodzina: karpiowate

Wyglądem zewnętrznym wzdręga bardzo przypomina płoć. Najbardziej widoczne różnice zachodzą w ubarwieniu oka, którego tęczówka u wzdręgi jest pomarańczowo-czerwona oraz płetw, które są u niej jaskrawoczerwone. Płetwa grzbietowa zaczyna się nad końcem nasady płetw brzusznych. Linia boczna jest wygięta mocno zarysowanym tukiem w kierunku brzucha. Dolna linia brzucha od płetw brzusznych do ogona jest ściśnięta w ostrą krawędź kilową, pokrytą łuskami. Paszcza . wzdręgi jest skierowana skośnie ku górze. Ryba ta dorasta do długości 20—25 cm i osiąga ciężar do 300 g. Pokarmem wzdręgi są rośliny wodne, plankton roślinny i drobne zwierzęta żyjące na roślinach (A. Rudnicki. Ryby wód polskich, s. 65).

Wzdręga to bardzo bliska krewna płoci. Wędkarze często nazywają ją krasnopiórką ze względu na czerwone płetwy z wyjątkiem grzbietowej. Zamieszkuje przeważnie wody stojące o dużej ilości przybrzeżnej roślinności, w której przebywa głównie latem. Wiosną i jesienią znajdujemy ją w głębszych partiach wody, w pobliżu dna.

Do połowu wzdręg używamy tego samego sprzętu co do połowu płoci, a najbardziej skuteczną przynętę stanowią białe i czerwone robaczki, larwy chruścika, a także różne pasty. Ciekawe jest to, że wzdręga żeruje przez cały dzień, nawet w słoneczne, upalne południe. Brania są zdecydowane, nie ma tu smakowania i próbowania przynęty; można je porównać z braniem przynęty przez okonia.

Duże osobniki przeważnie nie opuszczają gęstych wodorostów i trzcin. Dlatego też w lecie szukamy ich w tzw. „oczkach” wśród wodorostów i roślinności wodnej. Przynętą trzeba dokładnie wcelować w oczko i trafić od razu, często chlapanie spławika odstrasza ryby, a o dużej nie może być już wtedy mowy.

Rekord Polski — 1,4 kg, długość 44 cm.

Wymiar ochronny wzdręgi — 15 cm.

Wzdręga

Płoć

Płoć (Rutilus rutilus)    Rodzina: karpiowate

Płoć ma ciało dość wysokie, w płaszczyznach bocznych mocno ścieśnione. Linia boczna przebiega lekkim tukiem, wygiętym nieco ku brzusznej stronie ciała. Płetwy grzbietowa i odbytowa są krótkie, o lekko wciętych tylnych krawędziach. Płetwa ogonowa jest dość mocno wycięta w kształcie chorągiewki. Paszcza jej jest mała, umieszczona na końcu pyska i ustawiona prawie poziomo. Płoć przeciętnie dorasta do długości 15—25 cm i osiąga ciężar około 150—250 g; niekiedy są łowione osobniki większe, o    długości nawet 40 cm. Pokarmem płoci są drobne rośliny wodne oraz plankton roślinny, zwierzęta żyjące na wodnej roślinności, mięczaki i skorupiaki (A. Rudnicki. Ryby wód polskich, s. 65).

Bez wątpienia płoć jest chyba najpospolitszym gatunkiem występującym we wszystkich rejonach kraju (poza bystrymi potokami w górach). Z tego też powodu jest rybą najczęściej trafiającą na nasze wędki, a tym samym do naszych siatek. Pamiętać jednak należy, że wymiar ochronny płoci wynosi 15 cm Sprzęt wędkarski . Wszystkie mniejsze egzemplarze należy natychmiast z pełną delikatnością i ostrożnością wypuszczać z powrotem do wody. Być może natura odwdzięczy ci się w przyszłości rekordowym okazem. Do takich zaliczyć już trzeba płocie przekraczające długość 30 cm.

Płoć — jak już wspomnieliśmy — zamieszkuje wszystkie typy wód stojących, nie lubi jednak miejsc bagnistych, przedkłada zbiorniki nasłonecznione z leniwym prądem. Łowimy je w ciągu całego roku, wiosną i latem w miejscach płytszych w okolicy trzcin i roślin przybrzeżnych, jesienią wypływa na miejsca bardziej głębokie i tam zresztą zimuje.

Właściwy sezon na płocie rozpoczyna się wiosną — w kwietniu—maju, a kończy we wrześniu. Wiosną żeruje cały dzień, podobnie jak i jesienią. Lato nie jest zbyt dobrym okresem połowu, ponieważ w tym czasie we wszystkich zbiornikach występuje obfitość pokarmu roślinnego. Latem płoć zawsze ma pełny żołądek i często kaprysi przy wyborze przynęty, którą smakuje, „obwąchuje”, dotyka pyskiem i nie zawsze połyka. Latem, szczególnie w dni upalne i słoneczne, powinniśmy je łowić wczesnym rankiem i wieczorem, a w ciągu dnia wyniki będą raczej mizerne. Płoć grzeje się wtedy na słoneczku i trudno raczej namówić ją na jakiś poczęstunek.

W wodach stojących i o słabym prądzie płoć chwyta przynętę bardzo ostrożnie i delikatnie, w rzekach chwyta znacznie silniej, intensywniej. Wynika to chyba z faktu, że płoć obawia się, aby prąd wody nie sprzątnął jej przynęty sprzed nosa.

A. Skarżyński o łowieniu płoci pisze tak: „Dobrego wędkarza interesują przede wszystkim duże okazy płoci, mierzące 20, 25 cm i więcej. A te biorą przeważnie nad samym dnem. Dlatego podstawą sukcesu w połowie płoci jest precyzyjne ustawienie gruntu W jeziorze, jeśli łowisko jest niezbyt zarośnięte przynętę ustawiam ok. 10 cm od dna, jeśli jest dużo zarośli około 20 cm. Ale niekiedy nawet większe ryby nie biorą „z dna”, wtedy zmniejszam grunt co 10 cm, aż trafię na strefę brań. Latem, przy znacznym wzroście temperatury wody, ryby mogą żerować na 2/3, a nawet w połowie głębokości łowiska.

W jeziorach, i w ogóle na wodach stojących, duże płocie łowię na gruntówkę ze spławikiem, rzadziej — na gruntówkę z ciężkim ołowiem dennym.

W rzekach najlepsze wyniki daje przepływanka z przetrzymywaniem, Ale tutaj, jeśli znam dobrze łowisko, tak ustawiam grunt, aby przynęta dosłownie „sunęła” po dnie (Tajemnice wędkowania, s. 216—217).

Wspomnieliśmy już o wszystkożerności płoci. Dlatego też wybierając się na połów tych ryb powinniśmy posiadać przy sobie możliwie różne przynęty: poczynając od owadów (muchy, koniki polne), po larwy (chruścika, korników, nawet larwy os), robaczki (czerwone i białe, dżdżownice ogrodowe), pęczak, pszenicę, kasze, groch, pasty, a także chleb. Niektórzy specjaliści polecają zwykłą bułkę pszenną, ugniecioną z niewielką ilością ugotowanych ziemniaków i żółtka (ugotowanego na twardo lub surowego).

Do połowu używamy lekkiego sprzętu, żyłki głównej 0,20— —-0,30 mm, przyponu 0,10—0,12 mm, niezbyt dużego haczyka. Spławik najlepiej wykonany z gęsiego pióra średniej długości, ciężarek ze śrucin.

Płoć jest rybą strachłiwą i jeśli zachowujesz się nad wodą zbyt hałaśliwie, nie osiągniesz dobrych wyników. Pamiętaj również o tym, że ryba ta jest szczególnie „wyczulona” na pogodę i odpowiednio do pogody wybiera sobie miejsce pobytu. W czasie bezwietrznego upalnego dnia przebywa w towarzystwie wzdręg i można je łowić wtedy z powierzchni wody na owady. Kiedy jest chłodniej, odchodzi do podwodnych ukryć, często kryje się wśród zatopionych drzew i krzewów. Dobrze bierze po krótkotrwałym deszczu i przy bardzo lekkich opadach (w zasadzie podczas kończącego się deszczu). Nie lubi wiatru północnego i wschodniego.

Rekord Polski — 2,2 kg, długość 53 cm.

Wymiar ochronny płoci — 15 cm.

Płoć

Jelec

Jelec (Leuciscus leuciscus)    Rodzina: karpiowate

Ciało jelca jest tylko lekko wygrzbiecone; jest ono znacznie wydłużone i ścieśnione w płaszczyznach bocznych. Linia boczna przebiega łagodnym tukiem, wygiętym ku brzusznej części ciała. Płetwa ta zaczyna się przed środkiem nasady płetw brzusznych. Płetwa odbytowa ma tylną krawędź lekko wklęsłą, a ogonowa jest mocno i symetrycznie chorągiewkowato wycięta. Jelec dorasta do 25 cm długości i osiąga ciężar około 0,4 kg. Jego pokarmem są zwierzęta wodne, owady padające na powierzchnię wody, ikra innych gatunków ryb, a także szczątki roślinne. Ryba ta przebywa zarówno w wodach płynących, jak i stojących. Częściej jednak spotyka się ją w płynących wodach rzek i potoków (A. Rudnicki. Ryby wód polskich, s. 52—53).

Jeśli porównamy jelca z ukleją, to stwierdzimy, że na tzw. „oko” niewiele się między sobą różnią. Z tego powodu młodzi wędkarze po złowieniu po raz pierwszy tej rybki zachodzą w głowę — co to za ryba? A to po prostu jelec — ryba miła i sympatyczna. Poza tym znacznie wyrasta poza ukleję, a rekordowe okazy osiągają wagę 0,8—0,9 kg, czyli wcale niemało.

Nastawiając się na połów jelców musimy dysponować wędką nieco cięższą od uklejowej, żyłka główna 0,20—0,25 mm, przypon nieco dłuższy (0,10—0,12 mm), haczyk nr 6—8, najlepiej o krótkim trzonku z nieco odgiętym grotem. Łowimy na prze-pływankę powierzchniową (podobnie jak ukleje) stosując wszelkiego rodzaju owady. Większe okazy możemy spotkać przy dnie. Przynętę dla nich stanowią larwy chruścika (kłódki) i czerwone robaczki.

Jelec

Ukleja

Ciało uklei jest wydłużone i ścieśnione w płaszczyznach bocznych. Łuski pokrywające je są drobne i bardzo łatwo odpadają. Są one powleczone dość grubą warstewką kryształów, co nadaje całemu ciału mieniący, srebrzysty połysk. Płetwa ogonowa jest mocno, symetrycznie chorągiewkowato wcięta. Płetwa odbytowa ma tylną krawędź lekko wciętą, a płaszczyzny te w płetwach brzusznych są wypukłe. Paszcza jest umieszczona w górnej części pyska i skierowana nieco skośnie ku górze. Długość uklei przeciętnie wynosi 15 cm, bywają czasem łowione osobniki większe, nawet o długości 19 cm (A. Rudnicki. Ryby wód polskich, s. 63).

Ukleja to jedna z najbardziej pospolitych ryb w Polsce (za wyjątkiem rzek górskich). Głównie przebywa w górnych partiach wody, zwykle tuż pod powierzchnią, ponieważ odżywia się owadami, które spadają na wodę oraz planktonem.

Wędkarze (doświadczeni) niezbyt lubią ukleje i wykorzystują je głównie jako żywą przynętę do połowu np. sandaczy. Przypominają sobie o nich najczęściej z okazji zawodów wędkarskich, kiedy to z ich pomocą można zebrać sporo punktów. Nierzadko właśnie wygrywają zawody ci, którzy nastawiają się wyłącznie na ukleje.

Uklejek poszukujemy w miejscach, gdzie prąd wody rozbija się o jakieś przeszkody (kamienie, występy ziemne), tam gdzie występują zawirowania wody. Tak więc porównując je z kiełbia-mi zauważamy, że ukleje i kiełbie spotykają się bardzo rzadko (najczęściej w sadzyku na żywce), a do tego ukleje przebywają w głębszych miejscach, podczas gdy kiełbie w płytszych.

Ukleja jest rybą stadną. Tarło odbywa kilkakrotnie od końca maja do początku lipca. W miejscach tarła zapominają o wszelkich zasadach bezpieczeństwa, kłębią się masą i stają się łatwym żerem dla drapieżników: szczupaków, okoni, sandaczy.

Z upodobaniem polują na drobne owady (muchy, małe koniki polne, duże komary, szczątki ważek), biorą najlepiej na muchę, białe robaczki, chleb, ziarnko kaszy perłowej, nie pogardzą również i czerwonym robaczkiem czy malutką dżdżownicą, są więc rybami wszystkożernymi.

Połów uklejek to znakomity trening i nauka dla początkujących wędkarzy, szczególnie jeżeli idzie o szybkość podcinania. Sprawdzianem twoich umiejętności może być fakt czy jesteś w stanie złapać ukleję na każdą muchę. Jeśli tak, to trzeba składać ci gratulacje.

Do połowu tych rybek używamy bardzo lekkiej wędki (niektórzy nazywają ją wędką do śmigania) z malutkim haczykiem, ale bardzo ostrym. Żyłka cienka — 0,15 mm, przypon jeszcze cieńszy — 0,08—0,10 mm, Spławik lekki, najlepiej wykonany samodzielnie z gęsiego pióra, ciężarek malutki. Możemy również obyć się bez ciężarka. Odległość między spławikiem i haczykiem —    25—30 cm, a więc niewielka.

Ukleja

Kiełb

Kiełb (Gobio gobio)    Rodzina: karpiowate

Ciało kiełbia jest wydłużone i ma kształt wrzecionowaty. Przednia część brzusznej strony ciała, aż do końca nasady płetw piersiowych nie jest pokryta łuskami. Płetwa grzbietowa, umieszczona nad brzusznymi, jest wysoka i nakrapiana ciemnymi plamkami. Podobne plamki znajdują się na płetwie odbytowej i    szerokiej, lekko symetrycznie wciętej ogonowej. Głowa jest duża, o wielkich oczach, a paszcza umieszczona w dolnej części pyska. W jej kącikach znajduje się po jednym, krótkim miękkim wąsiku. Na bokach ciała ciągnie się pas ciemnych plam, o zatartych konturach, a ponad nim znajdują się liczne, nieregularnie rozmieszczone drobne, ciemne plamki. Kiełb dorasta przeciętnie do 12—15 cm długości (A. Rudnicki. Ryby wód polskich. Warszawa 1973, s. 57).

Kiełbie spotkać można we wszystkich polskich wodach — w rzekach, jeziorach, strumieniach, a nawet gliniankach. Warunkiem musi być tylko stosunkowo czysta woda, najlepiej lubi dno piaszczyste lub żwirowate, przy którym stale przebywa. Jest rybą stadną, w stadzie występują osobniki dorosłe, wyrośnięte, a także młodzież. Nie ma wśród kiełbi podziału na grupy wiekowe.

Do łowienia kiełbi używamy lekkiego wędziska ze spławikiem. Wędka powinna zawsze być obciążona i to w ten sposób, aby spławik tylko troszkę wystawał nad powierzchnię wody. Przynęta powinna być podawana kiełbiom na dno i tam przebywać.

Kiełb bierze przynętę w ciekawy sposób, a spławik rejestruje to następująco: trzy—cztery krótkie drgnięcia i następuje zatopienie spławika pod prąd. Zacinamy w tym momencie dość delikatnie.

Wszystkim młodym wędkarzom polecamy łowienie tych ciekawych rybek, jest to bowiem uczenie się techniki połowów — zwanej przepływanką. Do połowu używamy lekkiej wędki; żyłka podstawowa 0,20 mm, przypon 0,10—0,12 mm, haczyk niewielki, spławik korkowy z cienką antenką. Obciążenie — śrucinami. Najlepszą przynętą są czerwone robaczki, dżdżownice ogrodowe, larwy muchy plujki oraz kłódki, czyli larwy chruścika. Czerwone robaczki oraz dżdżownice kilkakrotnie przekłuwamy haczykiem aby przynęta lepiej się trzymała. Czerwone robaczki nakładamy w całości, dłuższe dżdżownice — kawałkami.

Kiełb